Najlepsze dowcipy w sieci

dobre dowcipy - strona 266

wstecz <<  >> dalej

Blondynka kupiła bilet na Majorkę w klasie turystycznej, ale wsiadła do klasy biznes. Stewardesa trzy razy prosiła ją, aby się przesiadła, ale bezskutecznie. Poszła na skargę do pilota. Pilot szepnął coś do ucha blondynce, a ona zaraz się przesiadła. Stewardesa zdziwiona pyta pilota:
- Co pan jej powiedział?
- Że klasa biznes nie leci na Majorkę!

- Dzwoni telefon. Blondynka podnosi słuchawkę i słyszy:
- Czy to ty, kochanie?
- Tak, a kto mówi?

Mąż wraca do domu pijany.
- Znowu wódkę piłeś!?! Krzyczy żona.
- A piłem! - odpowiada mąż.
- Zainteresowałbyś się trochę kulturą albo sztuką! - mówi zdenerwowana żona.
- Tak??? To ja mam dla ciebie mały test - wymień mi dwie waluty.
- To proste: dolar i euro.
- Dobrze. A teraz wymień mi dwa środki antykopcepcyjne.
- Znam przynajmniej dziesięć!! Wymienić?
- No dobrze. A kto dostał literacką nagrodę Nobla w roku?
- Hmm...??
- Ha! Nie wiesz! Widzisz? Tobie to tylko sex i pieniądze w głowie!!

Spółkuje lekarz z pielęgniarką podczas nocnego dyżuru. Nagle pielęgniarka pyta lekarza:
- A Pan doktor to chirurg czy anestezjolog?
- Oczywiście, że chirurg - odpowiada oburzony lekarz.
- To rżnij Pan, a nie usypiaj - odpowiada na to pielęgniarka.

Dzwonek do mieszkania.
- Proszę Pana, proszę mi powiedzieć, czy tu mieszkają homoseksualiści?
- Nie wiem, ale zaraz zapytam żonę. Heniek! Czy tu mieszkają homoseksualiści?

Pani od biologii pyta Jasia:
- Jasiu wymień mi zwierząt mieszkających w Afryce.
Na to Jaś: - małpy i słonie.

Mamo - skarży się mały Jaś - dzieci z podwórka śmieją się ze mnie, że tak dużo jem!!!
- Nieprawda syneczku, nie przejmuj siÄ™ tym i jedz szybko zupkÄ™ bo mi wanna potrzebna!

W internacie żenskim pani dyrektor wręcza hydraulikowi klucze do łazienki i mówi:
- Po zapłatę niech pan się zgłosi pierwszego.
- Jak to? To ja jeszcze dostanÄ™ pieniÄ…dze?

Spotyka się dwoch facetów:
- Ten twój kolega to ma szczęście! Dwie żony już pochował, bo struły się grzybami, a teraz trzeci raz owdowiał.
- No, ale tym razem to był uraz czaszki.
- Tak słyszałem. Ponoć nie chciała jeść grzybów.

Staruszek u spowiedzi:
- Proszę księdza, w czasie wojny ukrywałem Żyda w piwnicy.
- To bardzo dobry uczynek!
- Ale proszę księdza, za każdy dzień musiał mi płacić dolarów.
- Ryzykowałeś życiem, to nie grzech.
- Co za ulga - mówi staruszek, oddala się na parę kroków, jednak po chwili wraca i niepewnie pyta:
- A może powinienem mu powiedzieć, że wojna się już skończyła?


Martitka');

Górale robią kierpce z własnej skóry.

Szczyt rasizmu:
Pić Whisky Black White w dwóch oddzielnych szklankach

Dyliżans pędzi przez prerię. Co pół godziny woźnica zatrzymuje pojazd, schodzi z kozła, otwiera drzwi, a potem głośno je zatrzaskuje, chociaż nikt nie wysiada ani nie wsiada. Za siódmym razem ktoś z podróżnych pyta o powód tych czynności.
- Konie myślą... - tłumaczy woźnica - że ktoś wysiada i raźniej im się potem ciągnie...
W tym momencie siwek mówi do karego:
- Do licha! Na każdym przystanku wsiadają nowi pasażerowie! Coraz trudniej ciągnąć!

Kiedyś Pan od matematyki chciał udowodnić małemu Chuckowi, że +=. Od tej pory pan profesor musiał nauczyć się myśleć abstrakcyjnie.

Zona mówi do męza:
- Kochanie co kupimy mojej matce na urodziny ?
- Wiem. Chciała cos na prad. Moze krzesło ?

LadyDark');

 

Dobry żart, tynfa wart.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Åšmiej siÄ™ z nami. Åšmiech to zdrowie. Na tej stronie znajdziesz najlepsze dowcipy. Tylko na tej stronie najlepsze dowcipy w sieci.
Sensory HITACHI Kontrola Dostępu Biovein, Finger Vein, Biometria żył Oprogramowanie RCP | mikrociągniki mikrociągniki | zegarki Swatch zegarki Swatch | kanały wentylacyjne kanały wentylacyjne | wynajem biur warszawa | pościel | kks | szkolenia bhp | umowa dzierżawy | umowa o pracę | kwestionariusz osobowy | Po raz pierwszy działania social media dla banku | Wynajem busy szczecin | moje gry | kwalifikacja wstępna